Râșnov

Podążając przez Transylwanie od Sibina w strona Braszowa warto zboczyć kilka kilometrów z głównej trasy i udać się do Raszova. Czeka tam na nas wspaniały zamek jak również senny transylwański klimat.

Przed odwiedzeniem zamku warto powłóczyć się trochę po rasznowskich uliczkach, popróbować wspaniałej ciorby ( nigdzie w Rumunii tak nie smakowały mi flaczki).

Po skonsumowaniu odpowiedniej ilości ciorby oraz zapiciu wspaniałą palinką najwyższy czas aby udać się na zamek.

Na zamek możemy dostać się na dwa sposoby, na własnych nogach lub dla wygodnych wspaniałym pojazdem.

Po drodze nie zdziwcie się gdy zobaczycie chmary ludzi ubranych w jednakowe barwy.

Jeszcze przed samym wejściem posłuchajmy melancholijnego grajka.

Sam zamek jest bardzo duży i prezentuje się naprawdę okazale.

Wejście na główny dziedziniec zamku jest płatne. Tam też jest największy tłok.

Dlatego polecam wejście na boczne na mury zamkowe skąd rozciąga się wspaniała panorama, od której nie będziecie mogli oderwać wzroku.

 

 

Trasa Transfogarska

Myśl „geniusza Karpat” krwawego  Nicolae Ceauşescu, trasa Transfogarska przebiega przez pasma gór Fogarskich. Trasa osiąga nawet 2034 m n pm. Przeznaczenie trasy na początku i w zamyśle  miało być militarne. Dzięki temu do dziś trasa jest naprawdę świetnej jakości.

Przejazd trasy zaplanowałem na maj, mimo iż wszystkie informacje mówiły że jest to niemożliwe. Wspaniała pogoda na nizinnych rejonach Rumunii utwierdziła mnie w przekonaniu że plan się powiedzie. Na miejscu okazało się, że jednak plan diabli wzięli, trasa była zamknięta.

Na początku maja śnieg zalega trase Transfogarską i niestety pozostaje tylko wyjechanie kolejka linowa na przełęcz ( jeśli oczywiście jedziecie od strony północnej)

Wiadomo że wyjazd kolejką to nie to samo co samochód i zaliczenie całej trasy, jednak naprawdę polecam, widoki są niezapomniane,

Gdy w dolnej stacji kolejki panuje można powiedzieć śliczne lato, na górnej stacji narciarze spokojnie szusują. Na górze panuje w dalszym ciągu zima.

Piękne widoki jaki roztaczają się z górnej stacji rekompensują brak możliwości pokonania trasy samochodem.

Kolejka jest tania i nie ma wielkiego ruchu. Na górze można spokojnie coś przekąsić i wypić. Najważniejsze trzeba zabrać ze sobą coś ciepłego do ubrania. Temperatura zmienia się o kilkanaście stopni.

Trasa Transfogarska to obowiązkowy punkt na rumuńskiej mapie. Można odpuścić inne jednak tego nie wolno przegapić.