Albufeira miasto które nie śpi.

Poranek w Albuferii przywitał nas pięknym słońcem. Mimo krótkiego snu chcemy jak najszybciej wyjść z mieszkania. Krzyk mew i cudowny zapach oceanu sprawia, że biegniemy w stronę morza. To właśnie Atlantyk jest pierwszym miejscem z którym się witamy. Woda nie rozpieszcza temperaturą, no cóż ale przynajmniej można zamoczyć nogi. Po prostu coś wspaniałego.

Z plaży Oura udajemy się brzegiem morza na zachód w stronę centrum. Po drodze zobaczymy najwspanialsze plaże, klify, cudowne formacje skalne.Morze tutaj wyrzeźbiło sobie w skale przeróżne formacje. Skały, zatoczki,  poszarpane przez bijąca nieutrudzenie fale Atlantyku tworzą najpiękniejszy spektakl wizualny.

W takich warunkach a jeszcze przy znikomej ilości plażowiczów można cały dzień spędzić na podziwianiu wspaniałego wybrzeża Algavre.

W końcu zostawiamy plażę i udajemy się na tzw stare miasto. To stare miasto odbiega trochę od tego do czego byliśmy przyzwyczajenie np Dubrownik, Bar, itp. Architektura Albuferii jest inna, zaskakuje dla tych którzy pierwszy raz są w Portugalii czy Hiszpanii.

Przypomina Amerykę Łacińską z filmów. Skąpane słońcem kościoły, mury starych domów to wszytko przyprawia o zawór głowy.

Centrum Albuferii to potężny przemysł turystyczny. Prawie o każdej porze roku jest pełno spragnionych słońca turystów. Dlatego też dla tych którzy nie lubią zgiełku stare miasto może przytłoczyć. Namolni restauratorzy, sklepy ze wszystkimi świecidełkami to może naprawdę odstraszyć.

Albuferia nigdy nie śpi, tu o każdej porze dnia i nocy można spotkać ludzi przesiadujących w barach. Coraz popularniejsze tanie loty spowodowały że ludzie przyjeżdżają się tu zabawić poszaleć w licznych dyskotekach. Jeśli jednak nie przerazimy się tym to Portugalia odsłoni nam swoje piękne oblicze i pokaże naprawdę wspaniałe rzeczy.

 

[contact-form-7 id=”282″ title=”Formularz 1″]

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *