Komovi

Komovi to pasmo Gór Dynarskich, leży w południowo-wschodniej Czarnogórze. Nie jest to rozległe pasmo górskie jednak posiada kilka wybitnych szczytów. Najlepszym miejscem do zdobywania gór Komovi jest wybranie którejś z kilkunastu rozległych polan a właściwie Katun bo tak w Czarnogórze mówią na nie. Ja wybrałem jedną  z najlepszych Katun Stavna . Do Stavnej możemy dojechać samochodem, jest to trochę uciążliwe ale przez to jesteśmy już na wysokości 1700 m. Możemy tam rozbić się namiotem jak również wynająć domki. Komovi to dość dzikie pasmo górskie. Nie ma tu zbyt wielu turystów. Dzięki temu możemy tu naprawdę odpocząć i w spokoju kontemplować góry.

Katun Stavna

Stąd rozchodzą się szlaki na główne szyty pasma Komovi.

Kom Kučki, Kom Ljevoriječki, Kom Vasojeviči

Szczyty Komovi.

Po rozlokowaniu się możemy przystąpić do planowania wypadu. Niestety na tą chwile nie ma zbyt dużo map tego regionu. Dostępna w Polsce mapa tego regionu nie jest jedną z najlepszych ale od czegoś trzeba zacząć. Na szczęście jak się okazuje szlaki są bardzo dobrze oznaczone i nie ma szansy żeby się zgubić. Szlaki są malowane na kamieniach w kolorze czerwony.

Pierwszy na tapetę idzie Kom Vasojeviči 2460 m. Szczyt prezentuje się niezwykle okazale i jest jednym z łatwiejszych do zdobycia.

Kom Vasojeviči w oddali.

Najlepiej zacząć atak z samego rana, gdyż jak wiadomo klimat Czarnogóry jest zdecydowanie cieplejszy niż nasz, tak że w południe słońce mocno daje. Pasmo Komovi jest mocno odsłonięte i słońce może dać się nam mocno we znaki. Plusem jest mocny wiatr który chłodzi naszą wspinaczkę. Trzeba też pamiętać o odpowiedniej ilości wody, ponieważ po drodze nie spotkamy żadnego źródełka. Wędrówkę zaczynamy na rozwidleniu szlaków. Stąd będziemy zaczynać nasze ataki na szczyty. Tabliczka pokazuje 2.5 godziny do szczytu. Początkowo ścieżka wiedzie przez skalne piargi by później ostro podkręcić w górę wśród kamieni i ziemi porośniętej trawą.

Widok ze szlaku Kom Vasojeviči na Katun Stavna.

Kom Vasojeviči na wyciągniecie dłoni.

Kom Vasojeviči chociaż dość wysoki, szczyt ma płaski. Nie znajdziemy tu szczelistej wieży na której kozica ma problem ze staniem. Ma to swoje uroki gdyż można na szczycie swobodnie poleżakowac i odpocząć, o ile oczywiście wiatr nam na to pozwoli. Szczyt ten uważam za najłatwiejszy z całego pasma Komovi.

Kom Kučki

Kolejnym szczytem, który absolutnie trzeba zdobyć będąc w Komovi jest Kom Kučki (2487 m) najwyższy ze szczytów w paśmie.
Jest to o wiele trudniejszy szczyt w porównani do poprzednika. Szczyt jest bardzo graniasty o wierzchołku ostrym i zwietrzałym.


Podejście pod Kom Kučki

Startujemy z tego samego miejsca jak na Kom Vasojeviči. Droga w pierwszym etapie idzie zwietrzałym piargiem by po jakimś czasie wkroczyć w dolinkę, którą mozolnie poruszamy się do góry. Na początku trasa jest bardzo łagodna wręcz spacerowa.Lecz niech nas to nie zwiedzie, bo za chwile przeradza się w ostrą wspinaczkę, na dodatek skala jest zwietrzała i trzeba uważać na każdy krok tak aby nie stoczyć się po zboczu.


Dolina pod Kom Kučki

Niewielki obszar na szczycie nie pozwala na dłuższy odpoczynek, poza tym chociaż jesteśmy ponad 2000 m n.p.m to wiatr ostro wieje to jednak słońce na tej szerokości operuje zdecydowanie mocniej niż u nas.

Prawie na szczycie, w oddali Kom Ljevorečki

 

 

 

 

 

 

 

3 myśli nt. „Komovi

  1. Czarnogóra jest coraz bardziej popularna, co niestety jest widoczne także we wzroście cen. Mam wrażenie, że ilość turystów jest tam podobna, jak w pobliskiej Chorwacji. Tym niemniej jest piękna. Ja jestem zakochana w Kotorze. Pozdrawiam i gratuluję talentu fotograficznego 🙂

  2. Świetne zdjęcia i fajne miejsca. Nawiązując do przedmówcy kultura krajów bałkańskich coraz bardziej zaczyna być rozpoznawalna i doceniana, tylko głównie rejonach morskich niestety mało kto myśli o trekkingu czy zwiedzaniu takich miejsc.
    Gratuluję świetnej wyprawy i zapraszam również do mnie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *