Gori

Można powiedzieć że Gori to środek Gruzji. jest tam blisko zarówno z Kutaisi jak i z Tbilisi. Jak do wszystkich miejscowości w Gruzji najłatwiej dostać się tam marszrutka, z Tbilisi taka przyjemność kosztuje ok 3 lari o ile dobrze pamiętam. Marszrutki odjeżdżają z dworca Didube.  Miasto nie jest wyjatkową ładne ani nie szczyci się wielkimi zabytkami ( oprócz zamku) może dlatego że w czasie nalotów rosyjskich dość mocno ucierpiało. Po co jechać do Gori. Przede wszystkim dla skalnego miasta Upliscyche, które znajduje się rzut beretem.

Najszybciej i znowu nie tak drogo dostaniemy się tam z miasta biorąc taxi, koszt takiego przedsięwzięcia to ok 20 l. Kierowca będzie czekał na nas, aż sobie zwiedzimy skalne miasteczko. Drugim sposobem jest oczywiście busik, jednak nie wiem czemu ale trudno go namierzyć.

W internecie znajdziecie sprzeczne informacje odnośnie Upliscyche, jednym się podoba inni mówią, że to największe rozczarowanie. Uważam, że warto je zobaczyć szczególnie zimą kiedy wiatry hulają w najlepsze po opustoszałych pomieszczeniach skalnych. Zimą też nie zapłacicie wstępu, który i tak jest śmieszny ok 2-3 l.

Aby obejrzeć całe miasteczko jedna godzina na którą przeważnie umawia się taksówkarz będzie trochę mało. Jeśli jednak trochę się sprężycie to jesteście w stanie obejść całe ruiny.

Ze wzgórz gdzie nawet w pełni lata szaleją lodowate wiatry rozciąga się wspaniały widok. Dla amatorów fotografii to wymarzone miejsce. W oddali na horyzoncie majestatyczne góry, w dole meandrująca rzeka, można się rozmarzyć.

W lecie oprócz turystów, których znowu nie ma tu tak dużo możecie napotkać innych zwiedzających.

W Gori dużo turystów odwiedza miejsce urodzin największego mordercy świata tj Stalina. Jest tu muzeum oraz miejsce w którym narodził się Stalin. Dla nas Polaków nie jest to miejsce szczególnie ciekawe i najczęściej przyjeżdżamy tutaj aby opluć pomnik człowiek, który posłał na śmierć tylu naszych rodaków.

Ze względów oczywistych nie odwiedziłem muzeum ani domku, jeśli ktoś to zrobił to najlepiej będzie wiedział czy warto. Obok muzem znajduje się wagon w którym podróżował imperator.